Giulietta w młodości cieszyła się sporym powodzeniem wśród lokalnych kawalerów, a nawet interesowali się nią szlachcice z dalszych regionów Księstwa. Jej kasztanowe włosy i łagodne rysy twarzy do dziś sprawiają, że można na nią patrzeć bez wstrętu a nawet z przyjemnością.
Szczęśliwcem, który miał okazję posiąść Giuliettę za żonę okazał się baron Fausto de la Torro, który przegonił pozostałych adoratorów i podarował młodej wówczas dziewczynie parę pięknych, siwych klaczy pierwszej klasy, czym skradł jej serce, gdyż od zawsze uwielbiała konie.
Ta pasja pozostała Giuilietcie to dziś i obecnie utrzymuje ona dzięki łaskawości swego męża niewielka hodowle koni, która swego czasu zaopatrywała żołnierzy rodu Mozzenigo jadących na wojnę w Agarii. Głównie jednak hoduje i układa Giulietta wierzchowce do użytku cywilnego, oraz polowań. Konie z hodowli Torro są szybkie, pełne gracji i posłuszne.