Fausto lubi mawiać o sobie, że urodził się pod szczęśliwą gwiazdą. Urodził się jako jedynak, a wszystkie, kolejne dzieci płci męskiej powite przez jego matkę, umierały wkrótce po porodzie. Jedyny ocalił go z pożaru rodzinnego pałacu, który zaprószyła nieostrożna pokojówka.
Fausto dorastał otoczony siostrami, w tymczasowej rezydencji na skraju Caladorio del Vico, gdzie ród Torro pomieszkiwał w czasie remontu spalonego pałacu leżącego przy rynku miejskim. Życie wśród kobiet nauczyło go doskonale się z nimi rozumieć i uczyniło z niego osobę łagodną, uprzejmą i przyjemną w kontaktach towarzyskich.
Baron nie był w dalekiej Agarii, lecz w czasie, gdy pułkownik Mozzenigo walczył z Valdorczykami, wspierał jego brata, Ricardo di Mozzenigo w rządzeniu hrabstwem. Wiele na tym początkowo zyskał, gdyż wicehrabia polubił jego łagodne usposobienie i przez pewien czas trzymał go jako swą prawą rękę. Niestety po powrocie pułkownika, idylla się skończyła.
Niemniej jednak Fausto ukorzył się przed Agostinem i nawet zaoferował odpokutowanie swych błędów, czym zdołał udobruchać okrutnego pułkownika.