Fiberzus przestawiany jako zakapturzona postać, bez twarzy, ubrana w dymiący płaszcz. Wokół niego zawsze jest przyjemnie ciepło i unosi się zapach świeżego chleba. Zwyczajowo uważa się, że zwierzęta się go boją a w jego obecności ogień nie zużywa drewna, choć produkuje popiół. Wierzy się, że zamieszkuje głębie Popielny Bór i gdy widać dym zza drzew oznacza to, że wybrał się doglądać swojego ogrodu. Pali wtedy stare rośliny aby młode mogły zakwitnąć. Inne, dzisiaj używane imię to Żaraw.
Ofiary dla Fiberzusa to cokolwiek powstało w gorącu. Najlepiej pieczona żywność. A już na samej górze listy są wypieki pszenne. Kadzidła też są mile widziane.