Kupić tanio, sprzedać drogo
Diego to handlarz z krwi i kości. Zanim opuścił rodzinna Hiszpanię, handlował dywanami, był sprzedawcą telefonów komórkowych, a nawet prowadził kantor kryptowalutowy. Tym, co napędza w życiu tego człowieka jest żądza pieniądza i wcale tego nie kryje. Nie przyjechał do Strefy dla moralnego odkupienia, metafizycznych badań czy nawet z ciekawości. Ma w dupie Zonę i jej cuda na kiju. Dla niego to po prostu cudowna okazja do zarobienia szmalu. Jest popyt, to jest i podaż. Diego nie udaje dobroczyńcy: jego ceny są wysokie, bo i marża musi być konkretna. Musi przecież pokryć koszty łapówek i zabezpieczyć się przed bandytami...
Czas to pieniądz
Diego nieustannie brakuje rąk do pracy, ale z jakiegoś powodu nie zatrudnia na stałe zbyt wielu osób. Woli od czasu do czasu wynajmować Stalkerów, aby pomogli mu zrealizować jakieś specjalne zamówienie, zwłaszcza, gdy mowa o zdobyciu jakiegoś artefaktu lub części ciał mutantów, choć nie tylko. Ostatnio płacił dobrą kasę za przyniesienie mu z zony włazu od BTR-60 w możliwie jak najlepszym stanie. Jeśli przyjmiesz zlecenie od Diego wiedz jedno: lepiej się pośpiesz. Rzadko się zdarza, aby przemytnik nie zlecił tej samej robótki kilku chętnym - płaci i tak dopiero na końcu temu, kto pierwszy wykona zadanie. Więc lepiej się śpiesz, jeśli nie chcesz zostać uprzedzony...