Życie Stalkerów nie jest łatwe. Międzynarodowy Instytut Cywilizacji Pozaziemskich robi, co może, aby zachować swój monopol na dostęp do Zony, a oprócz niego Stalkerów zwalczają także wszystkie trzy państwa, na terytorium których się ona znajduje. Stalkerzy zmagają się z bandytami i prowokatorami. Jakby tego było mało, sama Zona przedstawia ogromne zagrożenie dla życia i zdrowia. Dlatego żyjąca częściowo w podziemiu brać stalkerska stworzyła swój, nieoficjalny, ale powszechnie uznawany zbiór zasad, którego przestrzeganie odróżnia Stalkera od błatnych oraz wojskowych służących Instytutowi i rządom.
1. Narodowość Stalkera zostaje poza Zoną. W Zonie mówimy rosyjskim Puszkina, a nie rosyjskim Putina.
2. Nikt nie jest właścicielem Anomalii.
3. Gdy nadchodzi Emisja, wszystkie kryjówki są otwarte dla każdego.
4. Właścicielem artefaktu jest ten, kto pierwszy położy na nim rękę, a nie ten, kto go pierwszy zobaczy.
5. Znajdziesz ciało innego Stalkera - zaraportuj o tym, gdzie się da. Każdy może mieć rodzinę, którą chciałby powiadomić o swojej śmierci.
6. Tylko gnida karmi współbraci Stalkerów gulaszem ze Snorka.
7. Dzielimy się nawzajem swoimi mapami anomalii. Zwłaszcza po Emisjach.
8. Nie pali się ognisk w Czerwonym Lesie.
9. Kto nie pomoże rannemu współbratu, ten gnida.
10. Wolno płacić błatnym haracze, ale nie wolno się z nimi przyjaźnić.
11. Gospodarz obozowiska ma zawsze rację.
12. Nie nosimy sprzętu po trupach z Monolitu.