Dawniej leżała tu urokliwa wioska o nazwie Olszanka. Olchy rosną w okolicy nadal, choć większość powykrzywiana jest strasznie przez pobliskie anomalie.Po samej wiosce pozostały już tylko zarośnięte zielenią zgliszcza i rumowiska fundamentów spalonych dawno temu chałup. Rumowiska te kryją być może jakieś skarby dawnych mieszkańców wsi, ale nikt ich już raczej nie odkopie, bo nie ma sposobu, aby się tu zbliżyć. Gdy tylko wejdziesz pomiędzy porośnięte krzewami i wysoką trawą gruzowiska, podnosi się z nich oszałamiająco głośny hałas. Wielu Stalkerów, którzy słyszeli ten hałas z daleka, twierdzi że brzmi on jak wrzask tysięcy ludzkich gardeł. Inni porównują to do jakiegoś nieopisanego zgrzytu i łoskotu. Jeden facet opowiadał nawet, że słyszał orkiestrę symfoniczną, ale w to bym akurat nie wierzył. To wszystko opowieści gości, którzy byli dostatecznie daleko, aby nie ogłuchnąć, lub nie stracić życia w wyniku aktywowania wrzaskliwej pułapki. Ci, którzy bezpośrednio w nią wlezą, padają tam, jak muchy, bo dźwięk jest tak głośny, że działa na ludzkie ciało jak fala uderzeniowa.