"Ludzie mają prawo znać cała prawdę."
Dziennikarka
Andrea od dwóch lat jest reporterką pracująca dla jednego z największych, włoskich dzienników: Corriere della Sera. Dotąd realizowała głównie reportaże z kraju, ale tym razem otrzymała specjalne zadanie: przygotować materiał o Zonie dla włoskich liberałów.
Nieustraszona
Większość dziennikarzy, którzy odwiedzają Zonę, nie oddala się zbytnio od budynku Instytutu, albo od posterunków wojskowych w Kordonie z obawy przed zagrożeniami czyhającymi na każdego, kto znajdzie się w Strefie. Filmują Zonę z odległości, robią zdjęcia widocznym z za zasieków anomaliom, jak mają szczęście, to uchwycą też jakiegoś mutanta, który zabłąka się daleko od Serca Strefy. Inni są cwani i próbują zrzucić całe ryzyko na jakichś Stalkerów, dając im aparat i robiąc z nimi długie wywiady w jakimś bezpiecznym miejscu. Ale Andrea jest inna. Ona nie przejmuje się niebezpieczeństwem i osobiście poznaje Zonę.
Media lubią makabrę!
Prawda prawdą, ale Andrea musi dostarczyć swemu pracodawcy dostatecznie atrakcyjnego contentu - aby czytelnik zapoznawał się z jej reportażem z wypiekami na twarzy i nie przerzucił od razu strony na dział sportowy. Dlatego dziennikarka sporą cześć swej pracy poświęca badaniu niebezpieczeństw i zgonów w Strefie. Wielu Stalkerów ma jej za złe, że kolekcjonuje fotografie zwłok ich towarzyszy przyniesionych z głębi Zony, a jeśli ktoś zostanie rozczłonkowany w jakiejś szatkującej ciało anomalii, to potrafi ona obfotografować tę anomalię i rozbryzgi krwi na okolicznych murach. Musi mieć twardą psychikę ta dziennikareczka...
Wścibstwo
Trudno powiedzieć czy to jej osobista cecha charakteru, czy tylko wymóg zawodu, na jaki się przekwalifikowała (co świadczyłoby o dużej elastyczności tej kobiety), ale Andrea wepchnie swój nos wszędzie, gdzie tylko uda się jej go zmieścić. Każda anomalia, opuszczona ruina, czy nawet baza Powinności musi zostać przez nią obejrzana, sfotografowana i sfilmowana. To samo dotyczy też ludzi! Jeśli natkniesz się gdzieś w Zonie na Andreę, to możesz być pewien, że dopadnie Cię i porozmawia z Tobą. Jest niewykluczone, że jeśli się zgodzisz, to za kilka miesięcy znudzony życiem włoski czytelnik jej gazety przeczyta o twoich wrażeniach z pobytu w Strefie...