Odpoczynek przywrócił nam siły i po krótkim śniadaniu podjęliśmy się dalszej eksploracji. Ostatnim sprawdzanym przez nas pomieszczeniem na tym piętrze była sypialnia państwa Durstów. Shael znalazła w niej szkatułkę z biżuterią wartą 75sz (3 złote pierścienie - po 25sz i platynowy naszyjnik z topazem 750sz) i dziennik pana domu (opisana w nim była historia romansu między Gustavem, a nianią jego dwójki dzieci. Owocem tego uczucia był chłopiec, prawdopodobnie Walter). Pepe znalazł pod łóżkiem świetnie wykonany bicz (+2) i drewnianą maczugę. Frugo dodatkowo odnalazł różdżkę zakończoną ametystem. (7x magiczny pocisk). Później wkroczyliśmy na poddasze poprzez ukryte schody. To nie nosiło żadnych śladów użytkowania od długiego czasu. Za zamkniętymi na klucz drzwiami znaleźliśmy pokój Róży i Ciernia. Okno było tu zamurowane. W pomieszczeniu była wielka skrzynia na zabawki, domek dla lalek będący idealnym odwzorowaniem domostwa oraz kości obojga dzieci. Shael przyglądając się domkowi dla lalek odnalazła tajne przejście, które prowadzi aż do piwnicy. Gdy ja podszedłem do szkieletów by się pomodlić objawiły nam się duchy dzieci. Zachowywały się inaczej niż te sprzed domu i sprawiały wrażenie jakby nas nie poznawały. Powiedziały nam, że Walter urodził się już martwy i miał zostać pochowany w kryptach. Róża powiedziała nam o "wielkim czymś", które jest w piwnicach. Rodzice dzieci karmili "to" gośćmi. Dzieci umarły z głodu dawno temu. Obiecałem im, że zostaną pochowane w kryptach by zaznały spokoju. Przekazały nam też informacje o tym, że Elisabeth zabiła ich nianie. Spakowałem ich kości w oddzielne prześcieradła. Ostatnim pomieszczeniem był składzik gdzie wszystko zakryte było białymi prześcieradłami. Powoli odkrywałem wszystkie przedmioty, aż dotarliśmy do kufra z ukrytym szkieletem kobiety - niani. Jej zwłoki też zabrałem owinięte w prześcieradło.
W dalszym etapie udaliśmy się ukrytymi schodami do piwnicy. Przywitały nas wąskie korytarze. Odnaleźliśmy pustą kryptę, w której z wszelkimi honorami złożyłem kości niani. Dalej odnaleźliśmy krypty opisane imionami dzieciaków. Ponownie złożyłem ich szczątki w odpowiednich grobowcach i odmówiłem nad nimi krótką modlitwę. Kolejne pomieszczenie przypominające jadalnie zaskoczyło nas dziwnym przeciwnikiem (Grick). Kreatura przypominała glizdę z dziobem i mackami w okolicach pyska. Twarde ciało bestii sprawiło nam sporo problemów, ale w końcu padła pozostawiając nas z nieprzytomnym łowcą. Ustabilizowaliśmy go ponownie z Shael. Ruszyliśmy ponownie w kierunku zachodnim jednak w naszym kierunku ruszyły ghoule. Wycofaliśmy się do pomieszczenia, w którym stoczyliśmy pojedynek z Grickiem. Łącznie czworo nieumarłych wpadło do zajętego przez nas pomieszczenia. Walka była bardzo brutalna, a ciemność rozświetlały błyski zębów, pazurów, stali i zaklęć. Wyszliśmy ze starcia zwycięsko choć mocno poranieni co zmusiło nas do taktycznego wycofania i odpoczynku.
Hasła: Barovia ; Dom Durstów ; Shael Nollet ; Frugo "Borsuk" Timbers ; Pepe Platypus ; Constantin Dragomir Dimitrescu ; Thornboldt "Cierń" Durst ; Rosavalda "Róża" Durst ; Elisabeth Durst ; Gustav Durst ; Walter Durst ; Ghoul ; Grick ; Bicz +2 ; Różdżka magicznych pocisków ;