Helena Virisng (ur. ?) - o ile kawaler Klaus jest dla was postacią enigmatyczną, o tyle jego małżonka stanowi prawdziwą zagadkę. To, że tak piękna kobieta wyszła za niewątpliwie od niej starszego i niezbyt ciekawej aparycji człeka nie jest może szczególnie dziwne, zwłaszcza, jeśli był on już wówczas dostatecznie bogaty - a ponoć Virisng wzbogacił się bardzo szybko. Jednak Helena Virsing - nigdy nie przedstawiła się nikomu używając szlacheckiego przedrostka męża - jest najpewniej dotknięta jakaś chorobą psychiczną, która czyni z niej aspołeczną samotniczkę całymi miesiącami skrywającą się przed ludźmi w ciemnej willi kupionej jej przez męża i zaczytywaniu się w księgach, które małżonek przywozi jej ze swych podróży - za każdym razem całą skrzynię, jak głoszą plotki.
Inne plotki dotyczą dziwacznego, egzotycznego wyposażenia i umeblowania zamieszkiwanej przez nią willi, lecz mogą to być po prostu zniekształcenia opowieści jej cudzoziemskiej służby, która może mieć zwyczajnie trudności z opisywaniem miejscowym nawet najzwyklejszych przedmiotów życia codziennego. Większość wyposażenia domu Virsingowie przywieźli ze sobą, a jedynie pożywienie Helena Virisnig nabywa od miejscowych.
Spośród tego wyposażenia, jeden element umeblowania wzbudził szczególną sensację w Veruggi i pogłoski o nim dotarły chyba do każdego dworu i pałacu w księstwie. Mowa o ogromnym, pozłacanym tronie, który z wozu do willi wnosić musiało sześciu tragarzy. Taki obiekt nie mógł ujść uwagi nieufnych, czujnych sąsiadów-żyjemy w końcu w Ragadzie,kraju, gdzie każdy podejrzewa sąsiada o zdradę i chęć wbicia mu sztyletu w plecy!
Złoty tron był więc przez kilka tygodni na ustach wszystkich i w końcu komuś ponoć udało sie jakoś wyciągnąć, najpewniej od kupca Corraprary - bo chyba nie od unikającej ludzi Kordyjki - historię tego przedmiotu, która jest jednak tak nieprawdopodobna, że choć wszyscy ją powtarzają, nikt chyba w nią w rzeczywistości nie wierzy.
Tron ma być rzekomo prawdziwym tronem przywiezionym z odległego Królestwa Spazji, gdzie Virsingowie byli w interesach i trafili tam na dwór tamtejszego władcy. Tedn miał rzekomo tak zauroczyć się w Helenie Virsing, że obiecał jej tron - nie wiadomo, co zamierzał uczynić z jej małżonkiem, choć wielu sie domyśla. Dalsza częśc tej opowieści jest jednak jeszcze bardziej kuriozalna. Sama Helena Virisng miała ponoć odwlekać odpowiedź dla króla Spazji, aby w końcu przyjśc do sali tronowej z tragarzami i oznajmić mu, że owszem, tron chętnie przyjmie. I zabrała ze sobą ów mebel, jak gdyby nie zrozumiała sensu propozycji króla lub potraktowała go jako żart i żartem odpowiedziała. Władcę Spazji miał ten gest tak rozbawić, że faktrycznie pozwolił kobiecie wywieźć z kraju tron przeznaczony dla królewskiej małżonki.
Niektórzy dodali potem do tej historii jeszcze epilog, w którym faktyczna królowa Spazj kazała ścigać Virsingów i ledwie udało im sie ujść z tego kraju z życiem.
Z epilogiem czy bez - cała ta opowieść jest prawie na pewno bajką, lecz urzekła ona mieszkańców Veruggi i pokochali oni dzieki niej swą nową sąsiadkę, mimo, że niemal nigdy jej nie widują - rzadko jej sylwetka pojawia sie choćby w którymś z okien willi, a na ulice miasta wychodzi ona zaledwie kilka razy do roku.
------
Stworzenie jakiejkolwiek więzi z Helena Virisng jest praktycznie niemożliwe, gdyż mało kto w ogóle wszedł do jej willi poza służacymi i jej małżonkiem oraz Corraprarą. Ale kto wie, może uda sie komuś z Was poznac ja lepiej w czasie gry?
------
Niektórzy twierdzą, że widzięli Helene Virsing wychodzącą z willi regularnie, ale tylko nocami.
------
Powszechne wyobrażenie wyglądu Heleny Virising opiera sie głównie na obrazie, który Kawaler Raimondo del Vito namalował z pamięci, na którym - a jakżeby inaczej - przedstawia ją zasiadającą na owym, złotym tronie. Obraz zatytułowany jest "Królowa Spazji". Raimondo jak dotąd nie zdołał uzyskać zgody na spotkanie z cudzoziemką i zaprezentowanie jej swego dzieła.

Kanka is built by just the two of us. Support our quest and enjoy an ad-free experience for less than the cost of a fancy coffee. Become a member.