Gdy Rinaldo przybywa do Veruggi, wynajmuje zawsze jedną z karczm na wyłączność i sprasza tam wszystkich swoich znajomków z miasta, aby razem z nimi pić, tańczyć, grać, śpiewać, oraz zabawiać się zarówno z przypadkowymi mieszczkami jak i z dziewczętami sprowadzanymi z Domu pani Finta Ricardo. Wszystko to zaś na koszt jego matki! Oczywiście baronowa nie jest zadowolona z tych wypadów młodszego syna do miasta, ale pozwala mu na nie od czasu do czasu, aby się wyszumiał i Rinaldo wykorzystuje te niezbyt częste "przepustki" jak może najlepiej. Tzw. "zabawy u Rinalda" przyciągają najróżniejszych ludzi - ubogich szlachciców, mieszczan, a nawet chłopów przybyłych do Veruggi na jarmark. Syn baronowej wpuszcza niekiedy na swoje imprezy chłopstwo, gdy jest w wyjątkowo dobrym nastroju i ma ochotę na muzykę i przyśpiewki ludowe.
Rinaldo jest jednym z dwóch synów baronowej Maria del Ludovici. Podobnie, jak jego brat, okazuje niemal kompletne posłuszeństwo swej apodyktycznej matce, do której zresztą zwraca się per "pani baron" - podobno także w sytuacjach nieformalnych.
W odróżnieniu od swojego brata, Rinaldo znajduje ukojenie od władczego terroru matki w frywolnych zabawach, które urządza w Veruggi, gdzie stara się spędzać tak wile czasu, na ile pozwoli mu matka. Dlatego w stolicy księstwa znany jest jako birbant i hulaka, podczas gdy na dworze matki chodzi prosto jak na paradzie wojskowej.