Królowie Zony
Wojsko i Instytut bardzo chciałyby uważać się za tych, którzy kontrolują Zonę, ale w rzeczywistości znajduje się ona pod panowaniem bandytów Sułtana i poza krótkim okresem, w którym armia próbowała szturmować Strefę czołgami i wozami opancerzonymi wykurzając z niej wszystkich cywilów, bandyci zawsze trzymali to miejsce w garści. Nie jest to co prawda uchwyt zbyt morderczy, bowiem błatni rozumieją, że nie wolno udusić kury znoszącej złote jaja, ale na tyle mocny, aby im się ten interes nie wyśliznął z rąk.
Praca hańbi
Bandyci wyznają pewien rodzaj odwróconego kodeksu honorowego, który jest zaprzeczeniem większości przekonań normalnych, uczciwych ludzi. Jednym z praw, jakich przestrzegać musi każdy błatny to zakaz wykonywania pożytecznej, uczciwej pracy. Praca jest dla frajerów, jak mówią ludzie Sułtana, ale nie jest to ich wymysł, lecz zasada wyniesiona jeszcze z czasów sowieckich z kodeksu świata przestępczego, który trząsł obozami systemu GUŁag. Wtedy błatni wyzyskiwali więźniów politycznych, a teraz wyzyskują Stalkerów. Bandyci nie zadają sobie trudu poszukiwania artefaktów, czy polowania na mutanty. Czekają po prostu aż "frajerzy', czyli Stalkerzy zrobią to za nich, aby odebrać im owoce ich pracy. Prawda, że wygodne?
Pasożytnictwo
Wbrew opowieściom rozpowszechnionym poza Strefą, głównie w Internecie, błatni wcale nie strzelają bez pytanie do każdego Stalkera, jakiego napotkają. Zamiast tego wolą na Stalkerach pasożytować, choć oni nazywają ten układ "opieką" - zgodnie ze starą, mafijną tradycją przyniesioną spoza Strefy. Na ogół po prostu przychodzą do Ciebie i ustalają haracz do zapłaty. W zależności od tego, czym się w Zonie zajmujesz, może być to stała, comiesięczna, czy cotygodniowa opłata, albo procent od twoich zysków. Stalkerzy zazwyczaj zmuszani są do odpalania pewnego procentu od sprzedaży każdego artefaktu i innych, wartościowych zdobyczy przyniesionych z głębi Zony. Czasem błatni są jednak bardziej natarczywi i jak się do kogoś przyczepią, to potrafią przetrzepać mu plecak i sami sobie wziąć zapłatę. Kto nie zgodzi się płacić, musi się liczyć z problemami. Nie zawsze musi to być od razu oklep, ani tym bardziej śmierć. Najczęściej zaczyna się od gróźb wydania delikwenta wojskowym - bo większość Stalkerów przebywa w Zonie nielegalnie. Dopiero naprawdę niepokornych czeka spotkanie z butami, kastetami a niekiedy kula w łeb.
Przemyt
Bandyci kontrolują oczywiście większość, jeśli nie cały, nielegalny handel na terenie Strefy. Operujący w niej handlarze muszą się opłacać, jeśli chcą, aby ich interes mógł dalej funkcjonować i dla nikogo nie jest to tajemnicą. Jeśli więc zastanawiałeś się, czemu w Zonie wszystko jest takie drogie, to wiedz, że za część drożyzny odpowiadają ludzie Sułtana.
Porwania dla okupu
Prawdziwe kłopoty ze strony błatnych czekają tych, którzy mają zasobne konta bankowe, albo ich rodziny są majętne. Błatni mają swoje sposoby, aby prześwietlić każdego, kto znajdzie się w Zonie i uwierz mi, jeśli jesteś synem jakiegoś biznesmena, albo polityka, to prędzej czy później chłopaki Sułtana to odkryją. Porwanie dla okupów to bardzo opłacalne zajęcie, choć nie zdarzają się znowu aż tak często, bo wiążą się z ryzykiem dla samych bandziorów. Porwania przyciągają zainteresowanie mediów i władz, a tego przestępcy nie lubią. Niemniej zyski z okupów są na tyle duże, że zwykle wystarczą na odpowiednie łapówki dla administracji cywilnej i wojskowej Zony, więc nie spodziewaj się, że policja lub żołnierze przybędą Cię uratować z rąk błatnych.
Sutenerstwo
W Zonie jest niewiele kobiet i nic w tym dziwnego. To niebezpieczne miejsce, gdzie typowa przedstawicielka płci pięknej popsuje sobie szybko makijaż, połamie tipsy i nie będzie mogla znaleźć kiosku z podpaskami. Jest cała masa dowcipów o kobietach wśród Stalkerów, ale do rzeczy. Niedobór kobiet to oczywiście spory problem, zwłaszcza, że życie Stalkera jest stresujące i odrobina czułości i rozkoszy wydaje się tym bardziej pożądana. Sułtan postanowił zadbać także i o to. Jeśli udasz się do Radinki, Poliskie, albo do Czarnobyla, przy odrobinie sprytu odnajdziesz prostytutki sprowadzone do Strefy przez bandytów. Ceny ich usług mogą Cię początkowo oburzyć, ale uwierz mi, każdy kolejny dzień spędzony w Zonie sprawi, że coraz mniej Ci będzie żal wydać te pieniądze...