Na teren fabryki "Rostok" prowadza dwie bocznice. Na tej zachodniej, którą przywożono do zakładów podzespoły i surowce do produkcji, dzieją się niesłychane rzeczy. Zostało tam jeszcze multum wagonów, głównie starych platform, ale jest też kilka zamykanych wagonów bydlęcych, oraz spalinowe lokomotywy manewrowe. Wszystko przerdzewiałe w cholerę, rzecz jasna, ale tutaj nie ma to jakoś znaczenia. Podobnie jak brak ropy w bakach lokomotyw. Zresztą nie tylko lokomotywy same tutaj jeżdżą - wagony też się przetaczają w tę i z powrotem, mimo, że nikt ich nie pcha ani nie ciągnie. Czasem na raz po torach w różną stronę toczy się kilka wagonów albo ich połączonych składów. Słyszałem o co najmniej jednym Stalkerze, który padł ich ofiarą. Niejakie Wania Dusigrosz został kiedyś zmiażdżony między sprzęgami dwóch węglarek. Jak dobrze poszukasz - choć nie radzę kręcić się po Bocznicy - to znajdziesz ślady jego krwi na zderzakach wagonów.

Kanka is built by just the two of us. Support our quest and enjoy an ad-free experience for less than the cost of a fancy coffee. Become a member.