W październiku 1575 roku ojciec Julii uległ namowom ze strony pułkownika Agostino di Mozzenigo i zgodził się wydać swą córkę za jego syna, Ansaldo di Mozzenigo. Po krótkim, pełnym wojskowych ślubie zakończonym salwą armat, młoda kobieta została zapakowana do niewielkiej karocy z herbem Mozzenigo i wywieziona do zamku Varlanzorra, gdzie oficjalnie dopilnowano, aby małżeństwo zostało skonsumowane - prześcieradło noszące ślady krwi zostało odwiezione do pałacu Barbaro jako dowód ważności małżeństwa.
Plotki głoszą jednak, że młody Ansaldo bardziej, aniżeli swą żoną, zainteresowany jest polowaniem na Szwingryci i spędza całe tygodnie poza zamkiem, z daleka od Julii. Ta jednak, mimo iż opuszczona przez męża-sadystę, nie narzeka na nudę, gdyż w Varlanzorze czas umilają jej dwórki macochy.