1. Characters

Giordano del Orsace

This character is dead.
Przybrany brat barona

Giordano pół swego życia spędził w sąsiednim Vermerze, gdzie służył hrabiemu Orderje, wiernemu stronnikowi króla i pomagał rojalistom wermerskim rozgromić chłopsko-mieszczańską rebelię.

Cudzoziemska kariera Giordana rozpoczęła się w 1553 roku, gdy markalianie splądrowali i spalili jego rodzinny majątek, zmuszając go do poszukiwania chleba z dala od domu. Dlaczego nie wstąpił do ragadzkiej frakcji rojalistów? Otóż młody Giordano pragnął uniknąć przelewania krwi swych rodaków, a nic, poza osobista wendettą, nie gwarantowało mu, że mógłby ograniczyć zabijanie jedynie do sprawców napaści na jego dom rodzinny, oraz ich najbliższych krewnych. Dlatego wolał pojechać walczyć za granicą, gdzie, jak wierzył. nie musiałby bić się z innymi Ragadczykami.

Niestety po czasie miał się przekonać, że była to złudna nadzieja, gdyż znaleźli się też tacy Ragadczycy, jak Dante Ignazio di Castiliogne, którzy postanowili z jakiegoś powodu bić się przeciwko królowi Vermeru i wspierać stronnictwo rebeliantów. Jednak było już za późno, przysięgi były złożone, pensja była pobierana i Giordano musiał walczyć także ze swymi krajanami...

Gdy wreszcie vermerski konflikt dobrnął do ponurego rozstrzygnięcia, Giordano był już innym człowiekiem: zmienionym przez wojnę nie do poznania. Znikł młodzieńczy idealizm, religijność i poczucie przyzwoitości, a zastąpiły je bezwzględność, potargane nerwy i nieustanna czujność w gotowości do zabijania. Wracając z Vermeru, Giordano był gotów mordować byle kogo, o ile tylko dostałby godziwą jego umiejętności zapłatę.

Taka zapłatę zaproponował mu baron Urbino del Florivanti w zamian za zagwarantowanie mu bezpieczeństwa na znanych z krwawych awantur przyjęciach i biesiadach ragadzkich, oraz częstych podróżach po całej Selvistrii na te biesiady i przyjęcia. Jednak oprócz wynagrodzenia, baron dał Giordanu coś znacznie więcej: dozgonną wdzięczność i przyjaźń, co dla samotnego, zmęczonego długoletnią wojną człowieka bez bliskich i przyjaciół (większość utracił w Vermerze), okazało się bezcenne.

Obecnie Giordano nie odstępuje swego przybranego brata - baron "ubratowił" weterana, aby ułatwić mu występowanie w roli swego zastępcy w pojedynkach honorowych - nawet na krok. Pilnuje go na rautach, podąża za nim w trakcie balów, a także wartuje pod drzwiami komnat, w których Urbino oddaje się rozkoszom cielesnym z upatrzonymi wcześniej młodymi szlachciankami.

Giordano odszedł do Jedynego dnia 2 stycznia 1576 roku umierając niespodziewanie po pozornie dobrze idącej rekonwalescencji w pałacu Sortivari po tym, jak został postrzelony w pierś przez barona Dantego.

Kanka is built by just the two of us. Support our quest and enjoy an ad-free experience for less than the cost of a fancy coffee. Become a member.

Vermerskie zaszczyty

Giordano za swą wieloletnią służbę królowi Vermeru, został przezeń nagrodzony szeregiem orderów i tytułem honorowym "Obrońcy Królestwa Vermeru", a także awansowany do stopnia pułkownika królewskiej armii vermerskiej. Dziś, z uwagi na przejście na emeryturę, żaden z tych tytułów ani funkcj nie przynosi weteranowi nic, poza dumą i pretekstem do powspominania swych dawnych dokonań. Zresztą zubożały dziś dwór króla Vermeru nie byłby raczej w stanie wypłacać jakiegokolwiek uposażenia swym honorowym obrońcom zza granicy, więc pułkownik Orsace zawsze powtarza, że "niewiele stracił" wracając do Ragady, a "zyskał wszystko" zaprzyjaźniając się z baronem Urbino.

Po drugiej stronie!

Pułkownik Giordano walczył w tej samej wojnie, co Dante Ignazio di Castiliogne, ale po przeciwnej stronie! Jednak tym dwóm Ragadczykom nie było dane stanąć naprzeciw siebie do walki. Brali udział w tej samej bitwie, lecz każdy z nich walczył na innym jej odcinku i nie spotkali się. Mowa o bitwie pod Kleidrist, która była jedną z ostatnich zwycięskich bitew dla vermerskich rojalistów. Później pułkownik Orsace wraz z pozostałymi siłami królewskimi musiał wciąż wycofywać się i oddawać koleje miasta oraz fortece, a baron Dante podążał z armiami rebeliantów i deptał rojalistom po piętach. Nigdy potem już jednak ci dwaj żołnierze nie bili się w tej samej bitwie.

Ostatnia awantura

Wygląda na to, że szczęśliwa passa szermierza w charakterze prywatnego ochroniarza barona dobiegła po latach końca. Gdy Urbino zechciał uwieść i zaciągnąć do łóżka już drugą z kolei, spośród faworyt inkwizytora Flavio di Castiliogne, a mianowicie Lilla del Rizzo, cierpliwość i miłosierdzie duchownego wyczerpało się - zwłaszcza, że co do Lili żywił bardzo sprecyzowane i osobiste plany zmierzające wprost do oświadczyn. Inkwizytor poprosił o pomoc swego brata, Dante Ignazio di Castiliogne i razem wtargnęli do komnaty, w której chutliwy baron już prawie dobierał się do dziewczyny. Wywiązała się awantura, w trakcie której doszło do krótkiej walki wywołanej groźbami ze strony inkwizytora i jego brata pod adresem barona. Gdy GIordano pojawił się w komnacie, ujrzał swego "brata" w niebezpieczeństwie i rzucił mu się na pomoc. Ranił lekko w walce barona Dantego i rozbroił inkwizytora, po czym obaj z Urbinem, uciekli przez okno, aby skierować się do stajni i opuścić Sortivari. Jednakże Orlando di Castiliogne ubiegł ich i dopadł ich przy stajni, a po chwili dołączył uzbrojony w pistolety Dante i wywiązała się druga - tym razem już poważna - walka, w wyniku której zarówno baron Urbino, jak i sam Giordano zostali ranni i pojmani. Postrzelony z pistoletu w klatkę piersiową Giordano ledwo dycha i choć Orlando wraz z Ansaldo di Castiliogne zdołali powstrzymać krwotok i wyjąć z jego ciała ołowianą kulę, nie wiadomo, czy szermierz dożyje następnego poranka. Nawet jeśli tak, baron Dante poprzysięga mu zemstę za zranienie go i oddanie w jego kierunku strzału (chybionego jednak) i nie zamierza puścić Orsacego żywcem...

Konsekwencje słodkiej zemsty...

Jeżeli Dante Ignazio di Castiliogne faktycznie zrealizuje swe groźby i uwięzi Giordano w swym kasztelu aby go torturować a następnie stracić, jego zemsta będzie miała nieoczekiwany skutek. Wieści o tym, jaki los spotkał docenionego przez samego króla Vermeru Johana III pułkownika Orsace dotrą po 1+k4 miesiącach do Netz, vermerskiej stolicy. Barbarzyński czyn Dantego wywoła oburzenie dworu królewskiego, który przecież wynagrodził pułkownika Orsace za zasługi dla vermerskiej korony. W reakcji Król Johan III ogłosi Dantego persona non grata w Vermerze, a Dante otrzyma stosowne zawiadomienie.