Mruk - oprych, morderca i wykidajło. Mruk był kiedyś Ragadzkim chłopem lub mieszczaninem, teraz z dumnego niegdyś przedstawiciela Ragadzkiego narodu, nie zostało wiele. Pochodzi podobno z centralnej części Ragady, gdzie przez długi czas na zlecenie mordował rojalistów. Ta bezmyślna egzystencja napędzana rządzą zemsty gnała go coraz dalej i dalej w stronę gór. Przy granicy księstwa wraz z oddziałem podobnych sobie desperatów, wpadł w zasadzkę.

Jedyny miał jednak swoje plany co do Mruka i zdecydował się nie odbierać życia swemu dziecku, odebrał mu głos. Kula wystrzelona z pistolety, rozszarpała gardło Rancora. Kiedy ocknął się ze swojego torporu, znajdował się w opactwie należącym do Ansalda. Minęły długie miesiące nim gorączka i ból zezwoliły mu na opuszczenie łózka. Ten czas Mruk spędził na wsłuchiwaniu się w psalmy jedynego, dźwięki pracy mnichów oraz ich wdzięczne powitania. Kiedy nareszcie spotkał swojego wybawiciela, wyznał pisemnie wszystkie swoje grzechy, a następnie wkroczył w stan kapłański jako mnich.

Ansaldo zaś przekazał Mruka pod opiekę swojemu bratu, Baronowi Orlando, należy wiedzieć bowiem, że poza umiejętnościami mordowania Mruk jest także całkiem wprawnym malarzem. W posiadłości Orlanda zajmuje się dbaniem o pracownie barona, jego przybory oraz przygotowanie wystaw zwykle odbywających się w parku ulokowanym za wschodnim skrzydłem posiadłości. Pomaga mu także w pracowni medycznej i laboratorium chemicznym.

Kanka is built by just the two of us. Support our quest and enjoy an ad-free experience for less than the cost of a fancy coffee. Become a member.

Wpadka w Veruggi

Veruggia

Przez 5 miesięcy Mruk z powodzeniem realizował plan Orlanda i Ansalda i polował na samotne, z nikim nie powiązane osoby, których zniknięcia nikt by nie zauważył i których nikt nie będzie szukał. Wybór padł na samotnych uchodźców z innych regionów Ragady, którzy poszukują w Księstwie schronienia przed krwawą wojną domową i liczą na to, że w Veruggi znajdą dach nad głową, pomoc, a może nawet zatrudnienie i nowe życie. Jednak zidentyfikowanie odpowiednich celów było dla bardzo charakterystycznego, rozpoznawalnego w mieście Mruka, który w dodatku nie może normalnie rozmawiać ze spotykanymi ludźmi, dość karkołomnym wyzwaniem wymagającym długotrwałego śledzenia obcych w mieście, przysłuchiwania się ich rozmowom i ciągnącego się w nieskończoność czekania na okazję. Mimo przeciwności Mruk zdołał w ciągu niemal pół roku porwać dwie osoby i niepostrzeżenie wywieźć je z miasta. Dwukrotnie musiał rezygnować z porwania, gdyż wzbudził czyjeś zainteresowanie lub wyczerpał dostępny w danym miesiącu czas na poszukiwanie właściwego celu. W listopadzie 1575 roku jego pomyślna passa zakończyła się. Jakaś wścibska osoba dostrzegła Mruka wynoszącego nieprzytomna ofiarę na dwukołowy wózek ukryty w zaułku za gospodą i poszła zgłosić podejrzane zachowanie wielkoluda straży miejskiej. Dwóch gwardzistów zatrzymało wkrótce Mruka na ulicy i szybko odkryli, co wiezie on na dwukółce. Mruk próbował ich najpierw przekupić posiadanym na taki wypadek złotem, a gdy okazali się zdumiewająco nieprzekupni, ogłuszyć i zgubić pościg, ale wywiązała się walka, która zaalarmowała więcej osób i wkrótce wielu mieszkańców miasta goniło Ragadczyka po ulicach. Mruk z trudem zgubił pościg i zdołał uciec z Veruggi, lecz odtąd nie może pokazywać się w stolicy Księstwa, gdyż co najmniej jeden z gwardzistów, którzy go zatrzymali, na pewno wciąż żyje, a obaj dobrze widzieli jego twarz i zostanie z pewnością rozpoznany, jeśli pojawi się w mieście...

Prawdziwe imię

Benedicto Di Torre

Wakacje w Maruggi

Maruggia

Od Grudnia Mruk nie jeździ wszędzie ze swoim panem i przesiaduje raczej w Maruggi pilnując tamtejszej willi i odstraszając nieproszonych gości. Nie jest jednak głośnym i niebezpiecznym mieszkańcem, trzyma się z dala od większości ludzi, ale pozostawił w Maruggi ogłoszenie, iż Orlando do kuchni oraz sprzątania i zajmowania się domem poszukuje chętnych zarobku mieszczan. 

Poza nim w Willi Orlanda przebywają jeszcze dwie niezwykle atrakcyjne kobiety - ruda Floretta oraz czarnowłosa Sara, które wydają się pomagać Mrukowi w codziennych kontaktach z mieszkańcami gdy, ktoś akurat zajdzie, a pan Benedicto Di Torre nie będzie się z nim w stanie dogadać. Mówi się, że Mruk jest na zasłużonych wakacjach, które zafundował mu sam Orlando Di Castiliogne za długie lata czynnej, aktywnej i niebezpiecznej służby. 

Mhmmmhhhhh..

Mruk nie stoi po żadnej stronie w Ragadańskim konflikcie, toteż krzywo patrzy na każdego kto chce odrzucić neutralność i pokój.

Hhhshshhhh.

Mruk nie potrafi mówić, może tylko zapisywać swoje przekazy.

Muhuhhhh

Ragadańscy uchodźcy z centralnej części Ragady lub ktoś służący w oddziałach Rojalistów może rozpoznać Mruka jako - Benedicto Di Torre.

Ghrrhhhh

Mruk uważa Ansaldo di Castiliogne za jakiegoś odrodzonego świętego. Nie podniesie ręki na jego lub jego rodzinę, nawet pod groźbą śmierci. 

Pokiereszowane ramię

W heroicznym ciągu starć z fanatycznymi kultystami, którzy porwali ulubienicę Inkwizytora Flavia, mruk zdołał zmasakrować jednym ciągiem trzech, zdawałoby się niemal nieśmiertelnych, wrogów i zranić dwóch kolejnych. Niestety przepłacił to ciężką raną prawego ramienia, która choć dzięki sprawnej interwencji chirurga Orlanda nie okazała się śmiertelna, kosztuje gigantycznego Ragadczyka utratę 1 punktu Zręczności.