Markiz Marco jest dziś faktyczną głową rodu Conozza, odkąd jego stary ojciec utracił zdrowie i nie może nawet dojechać do Alldare, aby stanąć przed obliczem króla. Marco początkowo przybywał na dwór aby reprezentować swego ojca, ale z czasem uznano, że tak naprawdę to on pełni już wszystkie zadania głowy rodu Conozza i usankcjonował to nawet sam król, życząc sobie, aby Marco pozostał na dworze i zasiadł w Radzie Królewskiej zamiast jego ojca.

Marco uchodzi za człowieka pogodnego, ale stanowczego, gdy zachodzi taka potrzeba. Jest też dość czuły na punkcie swego honoru i nie znosi, gdy wytyka mu się wewnętrzny konflikt polityczny toczący jego rodzinę i rozłam na frakcje "stoliczną" - skupiona wokół Marca - oraz frakcję "krajową" - skupiona wokół jego brata, Francesco di Conozza.

Marco sam jest niezłym dyplomatą i stara się kontynuować dzieło swego ojca, który sprowadził do kraju interwencję papieskich wojsk na pomoc królowi. Wiele wysiłków wkłada więc Marco, aby dwór w Alldare utrzymywał jak najlepsze stosunki z papieżem i jego legatem, którym jest John Wright.

Kanka is built by just the two of us. Support our quest and enjoy an ad-free experience for less than the cost of a fancy coffee. Become a member.

Skonfliktowani bracia i ich frakcje

Brat Francesco di Conozza to zarazem najzagorzalszy wróg "orędownika pokoju". Odkąd Marco został zaproszony do Rady Króleskiej, robi wszystko, co może, aby przekonać króla Hermana do aresztowania swego brata i powstrzymania go przed jego "szkodnictwem" jak nazywa pokojową dyplomacje Franchesca. Wokół obu braci skupiła się większość pozostałych członków rodziny - z wyjątkiem rodzinnych narodowców, którym przewodzi najmłodszy z synów starego markiza, Pietro. Marco przewodzi naturalnie frakcji rodowych rojalistów, którzy w większości zamieszkują dziś Alldare i starają się trzymać mocno płaszcza swego przywódcy, gdyż tylko to zapewnia im jakąkolwiek protekcje, pozycję i dochody.

Markiz bez włości

Marco ma osobiste powody, aby nie chcieć pokoju w kraju. Jego własne ziemie nadane mu przez króla przed laty, padły ofiara najazdu narodowców - część została splądrowana, a reszta pozostała pod okupacja wroga. Marco chce odzyskać swe majątki i żąda stosownego odszkodowania od markalian za poniesione straty - dopóki tego nie uzyska, nie zgodzi się na pokój.

Tymczasem jednak musi zadowolić się pensją dworską i zaszczytem doradzania samemu królowi, co choć trochę rekompensuje mu brak ziem i wpływów z nich. Niemniej jego opłakana sytuacja majątkowa stanowi dla niego powód do osobistego wstydu i przyczynę jego słabej pozycji na dworze w Alldare. Stronnicy króla nieprzychylni rodzinie Conozza śmieją się z niego, że jest "markizem bez włości".


Wrogowie

Głównym przeciwnikiem Conozzów - i Marca w szczególności - jest markiz Lambert di Barbadori, który sam chciałby położyć łapy na ziemiach, które markalianie wydarli królewskiemu doradcy. Dlatego też tych dwóch markizów toczy na dworze polityczną grę, której stawką jest pokierowanie przyszłą marszrutą armii rojalistów tak, aby odbiła ziemie Conozzów, albo skierowała się w inna stronę.

Marco ma też napięte stosunki z arcybiskupem Fortigorią, który zarzuca mu nieprzychylny stosunek do kleru na ziemiach Conozzów i nadmierne opodatkowanie kościelnych wsi. Markiz broni się twierdząc, że jego polityka zgodna była z polityką dynastii panującej a pobory z kościelnych gruntów szły na rzecz Skarbu, a nie do jego własnej kieszeni. Niestety księgi rachunkowe rodu Conozza przepadły, gdy markalianie plądrowali stary pałac markiza w Ulcemilani.

Wreszcie, na liście wrogów Marco znajduje sie tez jego najmłodszy brat - Pietro - i wszyscy krewniacy wokół niego skupieni, którzy przeszli na stronę narodowców. Marco zamierza ukarać ich za zdradę króla - która jego zdaniem plami honor całej rodziny Conozza - śmiercią i odzyskać dla siebie ziemie, które wraz z nimi przeszły we władanie narodowców.