Opłata za ochronę
Krzywy i jeego kumple próbowali początkowo udawać "tych dobrych" gości i przychodzili do Warowicz jako ich rzekomi obrońcy. Przez pewien czas, parę miesięcy, nawet to działało i jakoś dogadywali się z Bobem oraz Ahmedem. Jednak w końcu oczywista prawda stała się zbyt trudna do ukrycia: poza Krzywym i jego bandą, nikt inny nie nastawał na mienie, zdrowie i życie mieszkańców Warowicz i ich "ochrona" była zbędna. Bob próbował im to uprzejmie zakomunikować, ale Krzywy źle przyjął te wieści. Opuścili Warowicze odgrażając się, że "jeszcze tu wrócą".
Utrapienie
Przez dłuższy czas jednak nie pokazali się w samych Warowiczach, woląc za to krążyć po okolicy i napadać Stalkerów zmierzających do osady lub opuszczających ją w drodze do Zony. Krzywy urządził sobie i swoim kompanom kryjówkę gdzieś niedaleko Warowicz i odtąd nękają pobliskie ścieżki, stanowiąc prawdziwe utrapienie dla Ahmeda i Boba. Tylko raz Krzywy spróbował zaatakować same Warowicze myśląc, że Ahmed gdzieś się oddalił. Muzułmanin jednak był w wiosce i pomyłka drogo kosztowała bandę Krzywego - jeden z jego drabów zginął, a drugi został ranny w strzelaninie, jaka się wywiązała między bandziorami a Czeczeńcem i w końcu gang Krzywego wycofał się.