Veronica z jednej strony ma sporo szczęścia, gdyż udało jej się uciec z rodzinnego miasta Montoia, w której zagrażałaby jej w każdym momencie śmierć z rąk wrogiej rodziny Colonna. Ślub z Giordano di Bologna i wyjazd do zamku Forbiletti zapewnia jej bezpieczeństwo i spokój.
Z drugiej jednak strony, tego spokoju ma ona chyba aż za dużo, gdyż mąż praktycznie rzecz biorąc ją... opuścił. Giordano całe miesiące przebywa w innych siedzibach swego rodu, gdzie spędza czas ze swymi krewnymi i ich sługami, knując spiski mające na celu zapewnić mu jak najsilniejsza pozycję wśród krewnych, zanim stary baron Carlo di Bologna odejdzie od władzy.
Veronica natomiast siedzi sama w zamku Forbiletti i czuje się potwornie opuszczona i zdradzona. Nie ma nawet pewności, czy jej małżonek nie spotyka się w innych zamkach i kasztelach swej rodziny z obcymi kobietami. Towarzystwa maja jej dotrzymywać zaledwie dwie dwórki, oraz nieliczna służba zamkowa, lecz to zdecydowanie nie wystarcza Veronice. Jej sytuacja jest nieco podobna do godnego pożałowania losu pięknej Franchesca di Sforza, żony hrabiego Vittorio di Stravici...
Word count: 161