Śledztwo prowadzone przez Książęcego Sędziego Guido di Caladri doprowadziło do ujawnienia skrywanej przez Walkera informacji o jego eksperckiej wiedzy na temat trucizn i o tym, że nie była to bynajmniej wiedza czysto teoretyczna, lecz wykorzystywana przez lekarza w praktyce, gdy służył przed laty w Sarancie. Pan Walker miał truć wskazanych mu wrogów Papieża.
Ten niemłody Kartińczyk został przed 4 laty sprowadzony do Sortivari przez Cassian di Castiliogne w charakterze prywatnego nauczyciela dla jego najstarszego syna i przyszłego hrabiego, panicza Giovanni di Castiliogne.
Pan Walker nauczał chłopca teologii, logiki, retoryki, historii, astronomii, matematyki i geografii.
Jako uczony medyk papieski, szybko został też rodzinnym lekarzem, do którego z problemami zdrowotnymi przychodzili wszyscy mieszkańcy pałacu hrabiowskiego.
Po śmierci hrabiego Cassiana, pan Walker oznajmił jego krewnym, że pragnie zakończyć swą służbę dla rodu Castiliogne, gdyż pragnie powrócić do swej ojczyzny, aby zamieszkać na starość w jakimś niewielkim majątku, który nabędzie ze zgromadzonych przez lata oszczędności.
Mimo braku stosownej kandydatury na zastępstwo dla Kartińczyka, Rada Regencyjna Castiliogne zwolniła go ze służby i pozwoliła mu wyjechać z Sortivari.